Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 grudnia 2015

I urodzinki bloga!!!

Minął już cały rok od momentu, gdy opublikowałam pierwszy post. Od tego czasu wiele się zmieniło w moim życiu. Blog stał się ważnym aspektem mojej codzienności, podniósł moją pewność siebie, rozwinął kreatywność, a także dał mi możliwość wyrażania siebie oraz swoich opinii.
Chciałabym Wam bardzo podziękować za wsparcie oraz za każdy przeczytany post.
Mam nadzieję, że ten rok był dla Was tak samo radosny i niezapomniany, jaki był dla mnie.
Skoro wspomniałam przeszłość, teraz pora na teraźniejszość.
Jesteśmy w apogeum okresu przedświątecznego i chcę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia.

Śniegu chociaż odrobinkę,
Byście wesołą mieli minkę,
Zdrowia i spokoju
Oraz według starego obyczaju:
Wesołych Świąt!

A teraz przed nami przyszłość.
Ostatnio zastanawiałam się nad rozwojem mojego bloga i myślę, że Wy także go dostrzegacie. Mimo wszystko w najbliższym roku, chcę zrobić kolejny krok do przodu. Jeszcze nie jestem pewna, jaki kierunek obiorą te sprawy, ale na pewno się nad tym dogłębnie zastanowię podczas tych dni wolnych.


A teraz z okazji urodzin, mam dla Was niespodziankę.
Następny tag!
Tym razem wybrałam taki, dzięki któremu, mam nadzieję, poznacie mnie lepiej. Nazywa się "My first".
Bez zbędnych wstępów, zaczynajmy.

niedziela, 6 grudnia 2015

Problemy mola książkowego - niezdecydowanie

W tym tygodniu post nie będzie zwyczajową recenzją, tylko pewnego rodzaju felietonem.
Będzie dotyczył problemu wielu moli książkowych, a mianowicie niezdecydowania.
Ostatnio cierpię na przypadłość, którą można nazwać "książkowym wybrzydzaniem". Sięgam po jedną powieść i po przeczytaniu kilkudziesięciu stron, odkładam ją na bok i biorę następną, itd.
Uwierzcie mi, próbowałam już wielu sposobów: zaczynałam książki z różnych gatunków, robiłam sobie kilkudniowe przerwy od czytania, słuchałam innych ludzi mówiących o książkach. I nic nie pomaga.
Aktualnie mam 6 zaczętych pozycji na półce i nie mam ochoty na żadną z nich. Najgorsze z tego wszystkiego jest chyba to, że wszystkie książki naprawdę mi się podobają, a nie jestem w stanie w pełni ich docenić.
Już sama nie wiem co robić. Mam nadzieję, że dzięki klimatowi zbliżających się świąt, wszystko wróci do normy.
A oto i te nieszczęsne pozycje:


Na domiar złego, oprócz tych książek, na mojej półce czeka na mnie jeszcze 14 innych. I, gdy tak patrzę na te piętrzące się stosy, czuję, że tracę cenny czas. Listę tych tytułów dodam do przyszłego postu.

wtorek, 23 grudnia 2014

Spokojne święta to rzadkość

Już jutro Wigilia, a dzień po niej Boże Narodzenie. To dni wyczekiwane, chyba, przez wszystkie dzieci i większość dorosłych. Boże Narodzenie to tradycja kultywowana w Polsce od wielu lat. Dawniej było świętem kościelnym. Ludzie skupiali się na swoim wnętrzu. Teraz, niestety, ludzie zapominają o tej sferze duchowej. Szał kupowania przesłania wszystko, wszyscy pędzą. A Adwent to czas refleksji, gdzie powinniśmy pracować nad sobą i spędzać czas wspólnie z rodziną. Nie twierdzę, że nikt już tak nie robi. O nie! Znam to z własnego doświadczenia. W mojej rodzinie święta Bożego Narodzenia to bardzo ważny czas, który spędzamy wszyscy razem. Ale, niestety coraz częściej zauważam, u znajomych czy przyjaciół, ten zakupowy szał, Jest to o tyle smutne, że nie potrafią się w pełni cieszyć nawet z prezentów, które kupili czy dostali. Mam nadzieję, że czytając to zastanowicie się chwilę nad tym, jak Wy spędzicie ten czas. Przy okazji chciałabym złożyć Wam świąteczne życzenia:


By Wam wszystko pasowało,

by kłopotów było mało,
byście zawsze byli zdrowi,
by problemy były z głowy,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie!

Mam nadzieję, że mile spędzicie ten świąteczny czas. Jeśli znacie jakieś ciekawe świąteczne życzenia, piszcie w komentarzach.

Reniferowe muffinki

Wczoraj zajęłam się pichceniem ciast i ciasteczek. Oprócz wszędobylskiego piernika oraz strucli z makiem, zrobiłam muffinki. Ale nie znowu takie zwykłe. Przede wszystkim zrobiłam ich dwa rodzaje. Jedne z kawałkami czekolady, a drugie ze zmielonymi migdałami i dżemem w środku. Wyszły przepyszne :) wszyscy, którzy zdążyli ich już spróbować tak twierdzą. Zostało mi już tylko je udekorować, ale nie zrobię tego dzisiaj, bo do jutra dekoracje mogą nie wytrzymać. To samo radzę Wam wszystkim. Samo wykonanie jest banalnie proste, nie zajmuje więcej niż 10 minut. Natomiast najdłużej nakłada się ciasto do foremek, a potem trzeba jeszcze pilnować, żeby nie spiekły się za mocno w piekarniku.
Oto przepis numer 1 na muffinki z kawałkami czekolady:

Ilość porcji: ok. 15

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • czekolada mleczna lub gorzka
Wykonanie:
  • Do jednej miski wrzucić wszystkie suche składniki, tj. mąkę, cukier, proszek do pieczenia i cukier waniliowego, i wymieszać.
  • Do drugiej miski wlać wszystkie "mokre" składniki, tj. mleko, olej i jajka, dokładnie wymieszać.
  • "Mokre" składniki przelać do suchych i wymieszać. Powstaje rzadkie i płynne ciasto.
  • Czekoladę podzielić w kostki i włożyć do woreczka.
  • Położyć woreczek na desce do krojenia, wziąć tłuczek do mięsa i przez chwilę potłuc czekoladę (można też zetrzeć ją na tarce, ale to zdecydowanie dłuższy i bardziej skomplikowany sposób).
  • Wrzucić czekoladę do ciasta i nałożyć ciasto do foremek.
  • Piec muffinki w temperaturze 200 stopni Celsjusza ok. 15-20 minut.
Przepis numer 2 na muffinki ze zmielonymi migdałami i dżemem:

Ilość porcji: ok. 25

Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka
  • 1,5 kostki masła
  • 5 jajek
  • 3/4 zmielonych migdałów
  • szczypta soli
  • dowolny gęsty dżem (najlepiej mało słodki)
Wykonanie:
  • Roztopić masło na wolnym ogniu, odłożyć na chwilę do przestygnięcia.
  • Suche składniki do jednej miski, wymieszać.
  • Mokre składniki, włącznie z masłem, do drugiej miski, wymieszać.
  • Mokre składniki przelać do suchych, dokładnie wymieszać. Powstaje ciężkie, gęste ciasto.
  • Dodać zmielone migdały, wymieszać.
  • Nakładać do foremek jedną łyżkę ciasta, potem łyżeczkę dżemu i znowu ciasto, tak aby przykryć dżem.
  • Piec w 200 stopniach ok. 15-20 minut.
Dekorowanie:

Składniki:
  • 200 g  czekolady gorzkiej
  • 300 g twarożku
  • paczka M&m's
  • precelki
  • małe biszkopty
  • kolorowe pisaki do ciast
Wykonanie:
  • Roztopić czekoladę i dodać do twarożku. Dokładnie wymieszać.
  • Odstawić na chwilę, żeby ostygła. Posmarować muffinki.
  • Precelki przekroić lub przełamać na pół. To będzie poroże naszych reniferów.
  • Położyć biszkopta na polewie, zrobić małą kropkę na nim polewą i położyć jednego M&m'sa.
  • Pisakami zrobić oczy, połowy precelka włożyć do polewy, tak aby stały.
  • Renifery gotowe do jedzenia!
Smacznego!

P.S. Moje muffinki wyglądają, na razie, tak jak na zdjęciu. Gdy tylko je udekoruję zamieszczę zdjęcia. A jakie są Wasze sposoby na dekorowanie świątecznych ciast i ciasteczek? Odpowiedzi piszcie w komentarzach.