Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

Kto by się tego spodziewał?!

Witajcie!


Dzisiaj, zgodnie z zapowiedzią, przestawiam Wam recenzję dramy, która szczególnie zwróciła moją uwagę.

Jeden z najdziwniejszych plakatów, jaki kiedykolwiek widziałam. I nijak ma się do treści ;)

"Fated to love you" opowiada historie trójki ludzi, których życia splatają się w niespodziewanych momentach.
Po pierwsze, mamy Kim Mi Yeong - kobietę, która nie potrafi odmawiać, przez co stała się w pracy popychadłem wszystkich.
Jedno z zadań, na które się zgodziła, to zrobienie zakupów w sklepie ze słodyczami dla córki swojego szefa. Gdy z nich wraca przypadkiem spotyka Lee Guna, jednak chwilę później każdy odchodzi w swoją stronę.

piątek, 27 stycznia 2017

Najlepsze w 2016

Witajcie!

Długo zastanawiałam się, czy jest sens w pisaniu tego posta, ale po długim namyśle, doszłam do wniosku, że miło będzie chociaż raz napisać o samych świetnych rzeczach.


2016 rok już za nami.
To był dla mnie niesamowity czas wypełniony cudownymi doświadczeniami.
Po raz pierwszy byłam na koncercie - i to jakim! KLIK
Po raz pierwszy byłam na targach książki, udało mi się odwiedzić zarówno te w Warszawie, jak i te w Krakowie. KLIK
Byłam na wycieczce szkolnej w Bieszczadach KLIK oraz z rodziną we Włoszech KLIK.


A dzisiaj przedstawiam Wam najlepsze książki, jakie przeczytałam oraz filmy i seriale, jakie obejrzałam w 2016 roku.

Lepiej późno niż wcale 😉

wtorek, 25 października 2016

Blaski i cienie bycia królem

Witajcie!

Chciałam napisać tą recenzję już w zeszłym tygodniu.
Naprawdę chciałam.
Nawet zaczęłam ją pisać...
Kilka razy...
I za każdym razem skreślałam/usuwałam wszystko, co napisałam, ponieważ miałam wrażenie, że nie oddaje to w pełni mojej opinii oraz sprawiedliwości serialowi.

Ufff...

Mam nadzieję, że skoro się już tym z Wami podzieliłam, recenzja jakoś się ułoży.


niedziela, 4 września 2016

Podsumowanie sierpnia + plany wrześniowe

Witajcie!
Sierpień już za nami, więc przyszła pora na małe podsumowanie.

Jako, że sierpień to miesiąc wakacyjny, moje osiągnięcia czytelnicze są całkiem niezłe.

Przeczytałam 8 książek:



  1. "Klątwa tytana" - Rick Riordan - 3. tom serii o Percym mile mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że historia rozwinie się w kierunku, w którym to zrobiła. Na dodatek, pojawia się tu kilku interesujących, nowych bohaterów, a u tych "starszych" widać rozwój. Więcej powiem w osobnej recenzji całej serii, już niedługo. Moja ocena 8/10.
  2. "Bitwa w Labiryncie" - Rick Riordan - jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej wciągająca od poprzedniej. Widać, że autor rozkręca się z tomu na tom. Moja ocena 9/10.
  3. "Ostatni olimpijczyk" - Rick Riordan - świetne zwieńczenie serii. Naładowane akcją i tym specyficznym humorem. Moja ocena 10/10.
  4. "Niezłomni" - C.J. Daugherty - kolejne zakończenie serii. W tym przypadku miałam kilka zastrzeżeń, ale ogólnie mi się podobało. Wszystkie moje przemyślenia możecie przeczytać tutaj. Moja ocena 7/10.

piątek, 26 sierpnia 2016

Pani Doktor w Alabamie

Witajcie!
Ostatnio przeżywałam mały, twórczy kryzys.
Cały czas zadawałam sobie pytanie: "Po co właściwie piszę?". A nie mogąc znaleźć na nie trafnej odpowiedzi, czułam wielką niechęć na samą myśl o wydobyciu z siebie tak wielu słów. Nie miałam też ochoty czytać.
Za to znalazłam sobie inny pożeracz czasu.
Serial pt.:"Hart of Dixie" (polski "Doktor Hart").
Już po obejrzeniu pierwszego odcinka, wiedziałam, że przepadłam.
I tak oto, tydzień i 76 odcinków później, znalazłam wreszcie odpowiedź.
Piszę, żeby dzielić się z Wami moją opinią o książkach, filmach, serialach, świecie etc.
Piszę, żeby wyrazić siebie.
Piszę, ponieważ sprawia mi to wielką radość i satysfakcję.
I wreszcie, piszę, ponieważ mam nadzieję, że dzięki temu uda mi się coś zmienić.


Po tym długim wstępie, zapraszam Was gorąco do przeczytania mojej tyrady wysławiającej pewien amerykański serial.
Zacznijmy może od pewnego stereotypu.
Główna bohaterka - Zoe ma plan na całe życie. Dostać stypendium na chirurgi klatki piersiowej w Nowym Yorku, zostać najlepszym lekarzem na roku i stanąć przy stole operacyjnym wraz ze swoim ojcem. Jednak wszystko zaczyna się komplikować, gdy dziewczyna zostaje zmuszona do zostania lekarzem rodzinnym przez rok w małym miasteczku w Alabamie.

czwartek, 14 lipca 2016

Lepszy model?

Witajcie!
Po obejrzeniu filmu "Przyjaźń czy kochanie?" (recenzja - klik), wpadłam w fazę oglądania produkcji kostiumowych.
Nic, więc dziwnego, że moje myśli skierowały się ku mojej ukochanej "Dumie i uprzedzeniu".
"Ten film oglądałam już przecież tyle razy. Pora na coś innego!" - pomyślałam, ale w mojej głowie zaświtał pewien pomysł. - "Chwila, chwila. Ileż to już razy nasłuchałam się, że ten film jest beznadziejny, ale za to produkcja z '95 jest taka cudowna." - postanowiłam spróbować.
Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ta wersja jest w rzeczywistości miniserialem, składającym się z 6 odcinków, po 50-60 minut każdy. Tak, więc moje plany legły w gruzach, ponieważ to nie był tytuł na jeden wieczór. Na dodatek, właśnie zaczął się BookAThon, więc miałam skupić się na czytaniu. Jednak, jak to ja, nie potrafiłam się oprzeć perypetiom sióstr Bennet i zaczęłam seans.
Teraz muszę Wam wyznać, że nie rozumiem, skąd wzięła się ta nagonka na produkcję z 2005 roku, a wychwalanie tej. Ta była, moim zdaniem, dobra, ale tamta lepsza (jak zwykle, kwestia gustu).


niedziela, 10 lipca 2016

Wakacyjny Tag Książkowy

Witajcie!
Przepraszam Was, że w tym tygodniu byłam nieaktywna. Ale, jak zapewne wiecie, brałam udział w BookAThonie, czyli maratonie czytelniczym, więc chciałam maksymalnie skupić się na czytaniu.
Nie martwcie się, jestem już z powrotem. Zwarta i gotowa. Mająca wiele pomysłów na najbliższe tygodnie.
Przede wszystkim oczekujcie zmian. Nie powiem Wam jakich, bo to będzie niespodzianka, ale do końca najbliższego tygodnia, na pewno się zorientujecie :)
A teraz przejdźmy już do tagu.
Zostałam do niego nominowana przez Araxarę z http://zamknietawpozytywce.blogspot.com/.
Dzięki za nominację, już zabieram się do roboty :D

1. Początek wakacji, czyli książka, która rozbudziła w Tobie pozytywne emocje.



To książka, którą uwielbiam i o której bardzo dużo mówię. I jest to... "Duma i uprzedzenie" Jane Austen! No kto by pomyślał? To powieść, po której przeczytaniu, czuję w sobie tak wiele entuzjazmu i motywacji, że od razu zabieram się do roboty. Recenzja klik.

2. Oparzenie słoneczne, czyli powieść, po której przeczytaniu odczuwałaś ból.

niedziela, 3 lipca 2016

Podsumowanie czerwca + plany lipcowe

Witajcie!
Czerwiec już za nami.
W końcu zaczęły się wakacje!
Dlatego czas na podsumowanie czerwca i luźne plany na lipiec.

W czerwcu przeczytałam aż 7 książek. Mówię aż, ponieważ ten miesiąc oznaczał zakończenie roku, a co za tym idzie, wystawianie ocen, czyli masa sprawdzianów i kartkówek. Mimo wszystko, udało mi się to wszystko pogodzić, przy okazji nie zaniedbując bloga.
Oto książki, które przeczytałam:


  • "P.S. I still love you" - Jenny Han - to kontynuacja powieści "Do wszystkich chłopców, których kochałam", niestety nie wydana w Polsce. To lekka i zabawna książka, ale nie tak dobra, jak pierwsza część. Moja ocena 7/10.
Recenzja pierwszego tomu - "Do wszystkich chłopców, których kochałam" klik.

  • "Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas - pozycja, która całkowicie mnie oczarowała. To połączenie baśni "Piękna i Bestia" z fantastyką. Nawiasem mówiąc, bardzo dobre połączenie. Moja ocena 10/10.
Recenzja klik.
  • "Zabójczyni" - Sarah J. Maas - zbiór opowiadań o losach Celaeny ze "Szklanego tronu". Bardzo krótkie, zwięzłe, ale zawierające wiele treści i bardzo ciekawe. I tym razem nie zawiodłam się na autorce. Moja ocena 9/10.
Recenzja klik.

piątek, 1 lipca 2016

Piękna i Bestia - inaczej

Witajcie!
Dosyć długo zwlekałam z recenzją pewnej książki.
Spróbuję podpowiedzieć Wam o jaką mi chodzi.
Piękna okładka, czerwona.
Autorka, której twórczość bardzo sobie cenię.
Inna wersja bajki "Piękna i Bestia".
Jeśli jeszcze nie zgadliście, chodziło mi o powieść pt.:  "Dwór cierni i róż" autorstwa Sarah J. Maas.
Ciągle odkładałam napisanie tej recenzji z jednego, prostego powodu. Chciałam, żeby miała jakiś sens i nie składała się z samych "ochów" i "achów". Chociaż bardzo prawdopodobne, że mimo wszystko tak będzie ;)



Tak, to prawda. Ta książka kompletnie mnie zachwyciła.

środa, 29 czerwca 2016

Najładniejsze książki cz.II

Witajcie!
Przed Wami druga odsłona z serii "Najładniejsze książki na moich półkach".
Pierwszą znajdziecie tutaj.
Tak samo, jak poprzednim razem, przygotowałam 5 pozycji, które są moim zdaniem warte podziwu. Dzisiaj będą to serie.
Zaczynajmy!

Trylogia "Dziewięć żyć Chloe King" opowiada o nastolatce, która pewnego dnia zauważa u siebie dziwne zdolności. To przez nie, tajne stowarzyszenie chce ją zabić. Dziewczyna ma, jak mówi tytuł, dziewięć żyć, ale czy wystarczy ich, aby poznać jej zabójców?
To bardzo ciekawa trylogia, do przeczytania której zachęcił mnie serial. Okazało się, że różni się on pod każdym możliwym względem od swojego literackiego pierwowzoru. Na dodatek, został zdjęty z ramówki po zaledwie 10 odcinak, które kończą się wielkim zwrotem akcji.
Książki czytałam dosyć dawno temu, ale wciąż pamiętam, że urzekł mnie świat wykreowany przez autorkę.
Polecam!

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Koń by się uśmiał...

Witajcie!
Zaczął się już pierwszy tydzień wakacji!
Ta świadomość (i wesele, na którym byłam w weekend) wprawiła mnie w tak dobry nastrój, że stwierdziłam, iż dzisiejszy post musi być o czymś zabawnym. A cóż jest śmieszniejszego od najlepszych komedii?
Dlatego przed Wami 5 najzabawniejszych według mnie filmów. Wszystkie miały swoją premierę w ciągu ostatnich 6 lat. Nie oznacza to, że nie lubię żadnych starszych komedii. Wręcz przeciwnie. Wiele z nich uważam za lepsze od tych nowych. Niestety, właśnie takich filmów nie oglądałam już od bardzo dawna i moja opinia o nich, zapewne jest już nieaktualna.
Zapraszam!

  • "Kochanie, poznaj moich kumpli" - historia wieczoru kawalerskiego, a następnie wesela Davida, któremu w tych "trudnych" chwilach towarzyszy trójka najlepszych przyjaciół. Film pokazuje całą serię feralnych wpadek, które sprawiły, że śmiałam się na głos. Nie jest to produkcja wysokich lotów, jednakże jest idealna dla osób, które chcą się szczerze uśmiać. Moja ocena 7/10.

środa, 15 czerwca 2016

Najładniejsze książki na moich półkach cz.I

Witajcie!
Ostatnio często słyszę, że moje pokolenie jest pokoleniem obrazków. Mimo że nie do końca się z tym zgadzam, wiem, że niektórzy preferują obraz ponad słowa. Ja także nie mogę nie docenić pięknych rzeczy, a bardzo często są to cudownie wydane książki. Dlatego dzisiaj przedstawiam Wam moje najładniejsze książki wraz z krótkimi opisami. Nie będą one w żadnej specjalnej kolejności, ponieważ nie potrafię wybrać tych "naj".


  • Książki Jane Austen z serii "Angielski ogród" - bo cóż to by była za lista bez tej autorki? Jeśli jesteście tu dłużej, to zapewne zauważyliście, jak bardzo lubię "Dumę i uprzedzenie", a jeśli jeszcze tego nie wiecie, to odsyłam Was do mojej recenzji tego tytułu. Ogólnie, wszystkie książki Jane Austen cechuje poczucie humoru i ironii, lekki nastrój, który idealnie oddaje klimat tamtych czasów oraz intrygujący bohaterowie. Okładki są proste, ale właśnie dzięki temu, są takie śliczne.

piątek, 3 czerwca 2016

Podsumowanie maja + plany czerwcowe

Witajcie!
Za nami kolejny miesiąc - maj.
Nie mogę w to uwierzyć, ponieważ wydaje mi się, jakbym wczoraj pisała podsumowanie kwietnia oraz czekała z niecierpliwością do targów.
Czerwiec nadszedł szybciej niż się spodziewałam.
A wiecie, co oznacza czerwiec?
Że już niedługo wakacje!!!
A co oznaczają wakacje?
Więcej czytania, oglądania i pisania! :D

Nie przedłużam dalej, tylko przechodzę do sedna.
W maju udało mi się przeczytać 8 książek, z czego jestem bardzo dumna, ponieważ ten miesiąc był mocno zabiegany. Niestety nie przeczytałam wszystkich pozycji z mojej listy tbr na maj. Nie udało mi się dotrzeć do "Księgi smoków" (znowu) :(
A oto wszystkie książki, które przeczytałam:

poniedziałek, 30 maja 2016

Nietypowe spojrzenie na miłość w młodości

Witajcie!
Dzisiaj, w końcu, udało mi się zabrać do napisania recenzji, którą planowałam już od lutego. Właśnie wtedy przeczytałam po raz pierwszy książkę, pt.:"Do wszystkich chłopców, których kochałam" autorstwa Jenny Han.
W zeszłym tygodniu stwierdziłam, że skoro będzie długi weekend i posiadam ten tytuł na półce, równie dobrze mogę jeszcze raz go przeczytać, a potem napisać dla Was recenzję. Tak też zrobiłam i jeszcze wczoraj, udało mi się skończyć ponowną lekturę rzeczonej książki. Zacznijmy, jednak od początku.

Lara Jean Song to zwyczajna nastolatka, która wiedzie spokojne życie. Udziela się jako wolontariusz w domu opieki, wieczorami piecza ciasta i ciasteczka. Jednak pewnego dnia jej życie wywraca się do góry nogami. Brzmi jak typowy opis powieści młodzieżowej? Sami się przekonajcie, czytając dalej. Lara Jean pisała listy miłosne do każdego chłopaka, w którym się kiedykolwiek zakochała. To był dla niej rodzaj terapii, po skończeniu listu, przestawała czuć tak silne emocje do danej osoby. Następnie chowała list do swojego pudełka ze skarbami. Jednak pewnego dnia, dowiaduje się, że listy zniknęły, a co gorsze, zostały wysłane do adresatów. Było ich w sumie pięciu, ale aż trzech z nich wciąż chodziło z Larą Jean do szkoły. Dziewczyna staje przed trudnym zadaniem przekonania chłopaków, że listy były napisane dawno temu i już nic do nich nie czuje oraz próbą wyjścia z całej tej sytuacji z twarzą. Dla Lary Jean nic już nie będzie takie samo, jak dawniej.

sobota, 28 maja 2016

Zaskakująca powieść o losach Avy

Witajcie!
Dwa dni temu przeczytałam niesamowitą książkę, która zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że musiałam się nią z Wami podzielić.
"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" autorstwa Leslye Walton, to książka, o której słyszałam bardzo wiele. Większość osób się nią zachwycało, więc postanowiłam przekonać się na własne oczy, o co tyle szumu. Teraz już wiem... I mogę Wam z pełną szczerością powiedzieć, że jeszcze nigdy nie czytałam czegoś podobnego, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, oczywiście.
Ta powieść to historia 3. pokoleń  rodziny. Avy, jej matki i babki. Każda z nich doświadczyła czegoś niezwykłego (niekoniecznie dobrego) w swoim życiu i każda czegoś się nauczyła. To może brzmi jak opis jakiejś sagi rodzinnej (nie mam tu na myśli niczego złego), ale nią nie jest. A przynajmniej nie taką zwykłą, ponieważ wszystkie wydarzenia w tej książce posiadają jeden dodatkowy element. A mianowicie, fantasy. Bardzo cienka granica, dzieli tam świat rzeczywisty od nadnaturalnego.
Fabuła jest w tej powieści niezwykle skomplikowana. W końcu, jest to pojedyncza powieść, więc nie spodziewałam się czegoś takiego. To bardzo niepozorna książka, która zawiera tak wiele treści. Możemy w niej znaleźć wiele elementów alegorycznych - posiadających znaczenie, zarówno dosłowne, jak i ukryte. Trzeba się tylko dokładniej przyjrzeć.

niedziela, 22 maja 2016

Znany świat, ale jednak zupełnie obcy

Witajcie!
W końcu udało mi się napisać obiecywaną od dawna recenzję "Obcej" Diany Gabaldon.

Do przeczytania tej książki, zachęcił mnie serial pt.:"Outlander", który powstał na jej podstawie. Gdy obejrzałam cały 1. sezon w zaledwie jeden weekend (wtedy nie było jeszcze 2.), stwierdziłam, że potrzebuję więcej tego świata. Dlatego też, zaopatrzyłam się w "Obcą" i zabrałam się do czytania.
"Obca" to połączenie książki przygodowej, romansu, historycznej z science fiction.
Książka opowiada historię Claire Randall - pielęgniarki w czasie II wojny światowej. Po oficjalnym zakończeniu wojny, wyrusza wraz ze swoim mężem do Szkocji. Tam, w skutek całego ciągu wydarzeń, dotykając jeden z "magicznych" kamieni, przenosi się 200 lat wstecz. Claire musi odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości, przeżyć i spróbować powrotu do własnych czasów. Jednak, nieoczekiwanie, z nowym światem zaczynają łączyć ją bardzo silne więzi.
Brzmi zachęcająco?
"Obca" należy do serii o tym samym tytule, ale niech nie zniechęcają Was jej rozmiary. Tą pozycję pochłonęłam w zaledwie dwa popołudnia, więc zakładam, że podobnie jest z następnymi tomami. Dzięki dużej ilości części w tym cyklu, będę mogła bardzo dobrze zapoznać się z losem Claire, ale to oznacza także, że niestety nie zakończę go (cyklu) w najbliższej przyszłości.

wtorek, 17 maja 2016

Książka, która podbiła moje serce

Witajcie!
Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie (a jeżeli tego nie robicie, to zapraszam), to zapewne widzieliście moje ostatnie zdjęcie.
Przedstawia ono książkę, którą przeczytałam w zaledwie jeden dzień. Książkę, która jest trzecią częścią trylogii "Diabelskie maszyny". Książkę, która pochłonęła mnie bez reszty i w której się zakochałam.... A jest to "Mechaniczna księżniczka" i to właśnie ona będzie przedmiotem moich dzisiejszych rozważań.

Cała trylogia została napisana przez Cassandrę Clare, a właściwie Judith A. Rumelt (o czym dowiedziałam się stosunkowo niedawno), która jest również autorką serii "Dary anioła", osadzonej w tym samym świecie, co "Diabelskie maszyny". Swoją przygodę z pisarstwem zaczęła w wieku 31 lat i nie przerwała jej do dzisiaj. W tym roku została wydana jej najnowsza książka "Pani noc".
Gdy tylko skończyłam drugą część trylogii - "Mechanicznego księcia", bez chwili zwłoki, sięgnęłam po "Mechaniczną księżniczkę". A teraz czuję wielki niedosyt. Mogłabym czytać nieskończoną ilość tomów na temat tych bohaterów. Jednak z drugie strony, cieszę się, że wszystko się zakończyło w ten sposób i nie chcę żadnych zmian.

wtorek, 3 maja 2016

Podsumowanie kwietnia + plany majowe

Witajcie!
Wiecie, że już zaczął się maj?
Ja, po prostu nie mogę w to uwierzyć!
Zaraz czerwiec, a potem wakacje, a przecież dopiero niedawno "opłakiwałam" zakończenie wakacji i rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego. Ale chyba się z tego cieszę. Potrzebuję odpoczynku, takiego prawdziwego - leniuchowania przez cały dzień i czytania ton książek...
Za bardzo wybiegam w przyszłość. Na razie mamy maj, a ja chcę się z Wami podzielić tym, co udało mi się zrobić w kwietniu. Tak, więc bez dalszych wstępów, zaczynajmy.
Na początek muszę się Wam pochwalić. Udało mi się przeczytać wszystkie pozycje z mojej listy tbr (to be read=do przeczytania) na kwiecień. Jestem z tego niesamowicie dumna, ponieważ po raz pierwszy zrobiłam taką listę i od razu okazała się ona sukcesem (tutaj znajdziecie tą listę). Na dodatek, przeczytałam jeszcze jedną dodatkową książkę.
Oto one:

piątek, 15 kwietnia 2016

A może...seriale historyczne?


Witajcie!
Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję serialu, o którym zapewne już czytaliście w moich miesięcznych podsumowaniach. Jeśli tego nie zrobiliście teraz jest świetna okazja. Przy okazji, będziecie mogli zobaczyć, jak zmieniała się moja opinia w stosunku do tego serialu.
Tak, właśnie w kwietniu udało mi się, wreszcie, skończyć serial pt.:"Cesarzowa Ki"!
To, jak można się domyślić, serial historyczny - pierwszy w moim życiu, który jest swego rodzaju biografią Gi Nyang "Żelaznej damy", która na wiele lat przejęła władzę w dynastii Yuan.
Jeśli zraża Was samo sformułowanie serial historyczny, spróbujcie sami, a zobaczycie, jak bardzo się mylicie. Nie wiem, jak to jest z innymi produkcjami tego typu, ale ta jest w 100% niesamowita.
To bardzo ciekawy i wciągający bez reszty serial, który pokazuje całkowicie odmienną kulturę. Moim zdaniem, to ważne, aby wiedzieć, co działo się dawniej na całym świecie, a nie tylko w Polsce.
Czy ktoś z Was kiedyś mówił, że historia jest nudna? Cóż, nawet nie wiecie w jak wielkim błędzie jesteście. Fabuła, która jest tu zaprezentowana, jest tak skomplikowana, że nie byłby w stanie wymyślić jej żaden scenarzysta. To po prostu historia.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Przygód zabójczyni ciąg dalszy

Witajcie!
W marcu przeczytałam dwie genialne książki z cyklu "Szklany tron", a dokładniej "Koronę w mroku" i "Dziedzictwo ognia".
Początkowo planowałam zrobić oddzielną recenzję dla każdej z tych książek, ale potem stwierdziłam, że nie będę mogła o nich powiedzieć tak dużo, jakbym chciała. Wszystko z jednego, oczywistego powodu. Nie chcę Wam niczego zaspoilerować. Dlatego postanowiłam napisać dwie mini-recenzje w jednym poście, takie, aby mógł je przeczytać każdy.


Jakiś czas temu opublikowałam także recenzję pierwszej części - "Szklanego tronu". Do jej przeczytania zapraszam tutaj.
Zacznę, oczywiście, od "Korony w mroku", czyli drugiej części serii.

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, chociaż może być Wam w to trudno uwierzyć. Być może z powodu genialnie skonstruowanej fabuły, która otwiera przed nami całkiem nowe i bardzo interesujące wątki. A może z powodu ciągu niespodziewanych, trzymających w napięciu zdarzeń. Nie jestem pewna, ale na pewno ta powieść bardzo mi się podoba.
W tej części możemy dostrzec rozwój bohaterów, a także ich relacji. Poznajemy ich lepiej, dowiadujemy się o nich nowych faktów.
W trakcie czytania, czułam specyficzny już, dla tej serii, klimat. To zmieszane uczucie ciekawości z napięciem, owiane nutą tajemniczości.