
Witajcie!
W sobotę udało mi się dotrzeć do Warszawy i uczestniczyć w tegorocznych targach książki.
To moje pierwsze doświadczenie z imprezą tego typu, ale muszę Wam powiedzieć, że jestem nim zachwycona!

Zacznijmy od początku. Rano wsiadłam do pociągu i, razem z moim bratem ciotecznym, ruszyłam do Warszawy. Gdy dotarliśmy na miejsce, zobaczyłam wielki tłum ludzi, i szczerze mówiąc, trochę się przeraziłam jego rozmiarami. Na początku, obeszłam wszystkie zakamarki stadionu, po czym przystąpiłam do zakupów. Przy okazji, robiłam zdjęcia co ciekawszych stoisk.

Po (bardzo udanych) zakupach, mój brat chciał pójść na spotkania z kilkoma autorami - Ziemiański, Grzędowicz, Mortka, Kossakowska, Ćwiek, tak więc ja poszłam z nim. Aż wstyd się przyznawać, ale w tej dziedzinie nie miałam pola do popisu, ponieważ nie czytałam jeszcze żadnej książki wymienionych powyżej autorów. Postanowiłam to zmienić, a moim pierwszym celem jest przeczytanie "Achaji". Piszcie w komentarzach, czy ją czytaliście i co o niej sądzicie. A wracając do targów, w trakcie stania w kolejkach do autorów, poznałam niesamowitych ludzi. Zazwyczaj były to, trwające zaledwie chwilę, rozmowy z przypadkowo spotkanymi ludźmi. To było dla mnie po prostu coś niesamowitego! Ten klimat, ta atmosfera, bez barier. Należę do osób gadatliwych, ale przy dopiero poznanych osobach staję się małomówna. Tutaj