Co to takiego?
Jak można stwierdzić czy coś jest normalne, czy nie?
Kto ustala granice normalności?
Czy w ogóle istnieje coś takiego?
Te pytania towarzyszyły mi przez kilka ostatnich tygodni. Cały czas zastanawiałam się nad odpowiedziami do nich. Może Ameryki nie odkryłam, ale poczułam potrzebę podzielenia się z Wami moimi przemyśleniami.
Normalność to, według słownika języka polskiego PWN:
- "bycie normalnym, zgodnym z normą"
- "zdrowie psychiczne i fizyczne"
- "życie toczące się według ustalonych, znanych praw i zwyczajów"
Skupmy się na pierwszej definicji.
Po pierwsze, moim zdaniem, nie powinno się definiować słowa nim samym, bo wychodzi z tego masło maślane.
Co, w takim razie, oznacza "bycie normalnym"?
Słonik PWN twierdzi: "Normalny:
- taki, jaki powinien być
- najczęściej spotykany
- zdrowy psychicznie i fizycznie
- mający wszystkie przypisany sobie cechy, typowy"
Szczególnie pierwszy podpunkt jest bardzo wyraźnie określony i zrozumiały.
A co ze "zgodnym z normą"?
