Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklany tron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklany tron. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2016

Jesienny Book Haul

Witajcie!

Ostatni stosik z książkowymi zdobyczami był we wrześniu, a od tego czasu pojawiło się u mnie aż 14 nowych tytułów.
Gdy ujmuję to w ten sposób, to brzmi to, jak jakaś niebotyczna suma. Ale biorąc pod uwagę, że są to książki z 3 miesięcy, nie jest już tak źle.
Szczerze mówiąc, to jestem całkiem zadowolona z tego wyniku, ponieważ w październiku były Targi Książek w Krakowie, a w listopadzie Falkon, a mi mimo wszystko udało się zachować zdrowy rozsądek i nie obkupić się do granic możliwości 😉

Książki podzieliłam na trzy części, ze względu na miesiąc, w którym do mnie przybyły.

środa, 29 czerwca 2016

Najładniejsze książki cz.II

Witajcie!
Przed Wami druga odsłona z serii "Najładniejsze książki na moich półkach".
Pierwszą znajdziecie tutaj.
Tak samo, jak poprzednim razem, przygotowałam 5 pozycji, które są moim zdaniem warte podziwu. Dzisiaj będą to serie.
Zaczynajmy!

Trylogia "Dziewięć żyć Chloe King" opowiada o nastolatce, która pewnego dnia zauważa u siebie dziwne zdolności. To przez nie, tajne stowarzyszenie chce ją zabić. Dziewczyna ma, jak mówi tytuł, dziewięć żyć, ale czy wystarczy ich, aby poznać jej zabójców?
To bardzo ciekawa trylogia, do przeczytania której zachęcił mnie serial. Okazało się, że różni się on pod każdym możliwym względem od swojego literackiego pierwowzoru. Na dodatek, został zdjęty z ramówki po zaledwie 10 odcinak, które kończą się wielkim zwrotem akcji.
Książki czytałam dosyć dawno temu, ale wciąż pamiętam, że urzekł mnie świat wykreowany przez autorkę.
Polecam!

czwartek, 16 czerwca 2016

Pierwsze dzieje Celaeny

Witajcie!
Biorąc się za czytanie “Zabójczyni”, nie miałam żadnych oczekiwań. Z doświadczenia wiem, że dodatki mogą być o wiele gorzej napisane niż ich seria macierzysta.


Książka zawiera cztery opowiadania o losach Celaeny Sardothien sprzed "Szklanego tronu". Zawierają odpowiedzi na pytania: gdzie i jak wyszkoliła się bohaterka, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej oraz jak znalazła się w kopalni soli Endovier.
Szczerze, żałuję, że nie przeczytałam tej pozycji jeszcze przed "Szklanym tronem". To sprawiłoby, że miałabym pełniejszy obraz sytuacji i o wiele lepiej rozumiałabym Celaenę. Nie zrobiłam tego tylko z jednego powodu. Wszystkie recenzje, które czytałam/oglądałam mówiły, że ta książka zawiera spoilery odnośnie drugiego tomu. Według mnie, jest to nieprawda. Jest tam tylko jedna rzecz, która mogłaby mnie lekko zaskoczyć, gdyby nie była tak oczywista. Dlatego osobom, które jeszcze nie rozpoczęły swojej przygody z tą serią, gorąco polecam zacząć od tej części.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Przygód zabójczyni ciąg dalszy

Witajcie!
W marcu przeczytałam dwie genialne książki z cyklu "Szklany tron", a dokładniej "Koronę w mroku" i "Dziedzictwo ognia".
Początkowo planowałam zrobić oddzielną recenzję dla każdej z tych książek, ale potem stwierdziłam, że nie będę mogła o nich powiedzieć tak dużo, jakbym chciała. Wszystko z jednego, oczywistego powodu. Nie chcę Wam niczego zaspoilerować. Dlatego postanowiłam napisać dwie mini-recenzje w jednym poście, takie, aby mógł je przeczytać każdy.


Jakiś czas temu opublikowałam także recenzję pierwszej części - "Szklanego tronu". Do jej przeczytania zapraszam tutaj.
Zacznę, oczywiście, od "Korony w mroku", czyli drugiej części serii.

Ta część jest zdecydowanie lepsza od poprzedniej, chociaż może być Wam w to trudno uwierzyć. Być może z powodu genialnie skonstruowanej fabuły, która otwiera przed nami całkiem nowe i bardzo interesujące wątki. A może z powodu ciągu niespodziewanych, trzymających w napięciu zdarzeń. Nie jestem pewna, ale na pewno ta powieść bardzo mi się podoba.
W tej części możemy dostrzec rozwój bohaterów, a także ich relacji. Poznajemy ich lepiej, dowiadujemy się o nich nowych faktów.
W trakcie czytania, czułam specyficzny już, dla tej serii, klimat. To zmieszane uczucie ciekawości z napięciem, owiane nutą tajemniczości.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Podsumowanie marca + plany kwietniowe

Witajcie!
Już prawie zapomniałam, jak się pisze. Bardzo mi tego brakowało.
Zapewne pamiętacie, że w podsumowaniu lutego pisałam o moich ambitnych planach dotyczących bloga na marzec, ale (jak zwykle w moim przypadku) coś stanęło mi na drodze.
Tym razem tym czymś nie była szkoła, czy brak czasu, ale choroba. Wiem, co właśnie sobie pomyśleliście: "Przecież ona oznacza więcej przeczytanych książek oraz napisanych postów.", ale nie Ona. A mowa tu o rwie kulszowej. Być może nie każdy z Was jest zaznajomiony z tą chorobą, ale ja nie mam zamiaru się tutaj o niej rozpisywać. Wystarczy Wam świadomość, że w trakcie choroby nie jest się w stanie chodzić, czy siedzieć, a pozycja leżąca raczej nie jest najdogodniejszą do pisania na komputerze.
Tak, więc prawie cały zeszły miesiąc spędziłam w łóżku, czytając i dzisiaj chcę Wam pokazać moje osiągnięcia.
Jak zwykle zacznę od książek.
Jestem zadowolona z tego intensywnego, czytelniczego miesiąca. Udało mi się w nim przeczytać 8 książek, czyli o jedną więcej w porównaniu z zeszłym miesiącem. Przechodząc do szczegółów przeczytałam:

  1. "Zatruty tron" - Celine Kiernan - czyli książka, która zalegała na mojej półce już od dłuższego czasu. Zaczynając czytanie, nie miałam zielonego pojęcia o fabule, czy świecie przedstawionych w tej powieści. Może to i dobrze, bo książka jest w porządku, ale raczej nie powala.

piątek, 1 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 roku

Tym razem zamiast podsumowania miesiąca, mam dla Was podsumowanie całego roku!
Ten rok był dla mnie niezapomniany.
Zebrałam wiele nowych doświadczeń, przeczytałam tony książek i obejrzałam masy filmów.
Dzisiaj skupię się na tej czytelniczej części.

Zacznę od tego, że przeczytałam w sumie 76 książek.

Najgrubsza książka jaką przeczytałam to "Pod kopułą" Stephena Kinga, która miała 928 stron.

Najcieńsza książka jaką przeczytałam to "The wedding of Antanasia Jessica Packwood and Lucius Valeriu Vladescu" Beth Fantaskey, która miała 70 stron.

Najlepsze książki i największe (pozytywne) zaskoczenia:
Te książki z najlepszych tego roku, które posiadam na półkach.
  • "Duma i uprzedzenie" - Jane Austen - to klasyk, w którym się po prostu zakochałam. Pełną recenzję tej powieści możecie przeczytać tutaj. Moja ocena to oczywiście 10/10. 
  • "Zanim się pojawiłeś" - JoJo Moyes - czyli książka, która złamała mi serce. Pełna emocji i nauki o życiu. Teraz czekam na jej ekranizację, którą w Polsce będzie można zobaczyć już w marcu. Moja ocena 10/10.
  • "Wśród obcych" - Jo Walton - powieść fantasy, w której granica między tym co realne, a tym co magiczne nie istnieje. To jedno z moich największych odkryć tego roku i książka, która mnie pochłonęła bez reszty. Pełną recenzję możecie znaleźć tutaj. Moja ocena 8/10.
  • "Opal" - Jennifer L. Armentrout - chyba nie muszę nic mówić o tej książce. Science fiction w pełnym wydaniu. Akcja, tajemnice i kosmici, czyli mieszanka wybuchowa. Moją opinię na temat całej serii możecie przeczytać tutaj. Moja ocena 9/10.
  • "Był sobie książę..." - Rachel Hauck - lekki romans, po który sięgnęłam zupełnie przypadkiem, całkowicie mnie zaskoczył. Bardzo mi się podobał, trzymał w niepewności do ostatniej strony. Pełen zwrotów akcji. Pełna recenzja książki tutaj. Moja ocena 9/10.
  • "Cztery" - Veronica Roth - to dodatek do trylogii "Niezgodna", który przybliża postać Cztery. Mimo tak niewielkiej liczby stron, książka bardzo mi się spodobała. Ukazuje prawdziwego Tobiasa i jego życie. Recenzję znajdziecie tutaj. Moja ocena 10/10.

piątek, 25 września 2015

O tym jak...Arogancka zabójczyni wkracza do świata pełnego władzy

Tak, wiem, recenzja miała być już wczoraj, ale tak się za nią zabierałam, że wyszła dopiero teraz.

Książkę pt."Szklany tron" chciałam przeczytać już od dłuższego czasu. W Polsce i zagranicą jest o niej dosyć głośno. Na wielu videoblogach widziałam wiele pozytywnych recenzji, a na blogach czytałam mieszane opinie. Postanowiłam się jednak sama przekonać, o co jest cały ten szum.
Powieść, o której jest mowa została napisana przez autorkę imieniem Sarah J. Maas. W USA książka została po raz pierwszy wydana w 2010 roku, jednakże to nie był jej początek. 8 lat wcześniej, 16-letnia autorka zamieszczała pierwsze próbki swojej powieści na internecie. Już wtedy jej twórczość była bardzo popularna. Oprócz pisania powieści, Sarah jest także aktywną blogerką.
Główną bohaterką "Szklanego tronu" jest Celaena-zawodowa zabójczyni, która odpracowuje dożywotni wyrok w kopalni soli. Po roku męczarni odwiedza ją książę Dorien - syn znienawidzonego przez nią króla Adarlanu - z ciekawą propozycją. Celaena będzie mogła odzyskać wolność, jeśli stanie do turnieju o tytuł królewskiego zabójcy, wygra i odsłuży 4 lata. Dziewczyna nie waha się z odpowiedzią.
Przy ocenie "Szklanego tronu" należy zwrócić szczególną uwagę na sposób wydania książki. Okładka jest bardzo ładna. Adekwatna do treści, ale nie przesadzona.
Język, którego używa autorka jest prosty, ale jednocześnie nie jest banalny. Został tu użyty zabieg, dzięki któremu pospolite słowa sformułowane w odpowiedni sposób, brzmią dostojnie i elegancko. Książka zyskała tym wielki plus w moich oczach.
Fabuła powieści może nie jest specjalnie skomplikowana, ale dzięki pobocznym wątkom staje się ciekawa i zaskakująca. Oczywiście główny wątek to przetrwanie Celaeny w turnieju, ale nie skupia się on wyłącznie na walkach i treningach. Jest też czas, aby poznać lepiej główną bohaterkę.
Celaena to jedna z tych silnych i pewnych siebie postaci. Niestety, przez jej temperament bywa momentami zbyt zarozumiała i arogancka.
"Mam mózg po to, aby osądzać i budować opinie."