Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reign. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reign. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lipca 2016

Podsumowanie czerwca + plany lipcowe

Witajcie!
Czerwiec już za nami.
W końcu zaczęły się wakacje!
Dlatego czas na podsumowanie czerwca i luźne plany na lipiec.

W czerwcu przeczytałam aż 7 książek. Mówię aż, ponieważ ten miesiąc oznaczał zakończenie roku, a co za tym idzie, wystawianie ocen, czyli masa sprawdzianów i kartkówek. Mimo wszystko, udało mi się to wszystko pogodzić, przy okazji nie zaniedbując bloga.
Oto książki, które przeczytałam:


  • "P.S. I still love you" - Jenny Han - to kontynuacja powieści "Do wszystkich chłopców, których kochałam", niestety nie wydana w Polsce. To lekka i zabawna książka, ale nie tak dobra, jak pierwsza część. Moja ocena 7/10.
Recenzja pierwszego tomu - "Do wszystkich chłopców, których kochałam" klik.

  • "Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas - pozycja, która całkowicie mnie oczarowała. To połączenie baśni "Piękna i Bestia" z fantastyką. Nawiasem mówiąc, bardzo dobre połączenie. Moja ocena 10/10.
Recenzja klik.
  • "Zabójczyni" - Sarah J. Maas - zbiór opowiadań o losach Celaeny ze "Szklanego tronu". Bardzo krótkie, zwięzłe, ale zawierające wiele treści i bardzo ciekawe. I tym razem nie zawiodłam się na autorce. Moja ocena 9/10.
Recenzja klik.

wtorek, 3 maja 2016

Podsumowanie kwietnia + plany majowe

Witajcie!
Wiecie, że już zaczął się maj?
Ja, po prostu nie mogę w to uwierzyć!
Zaraz czerwiec, a potem wakacje, a przecież dopiero niedawno "opłakiwałam" zakończenie wakacji i rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego. Ale chyba się z tego cieszę. Potrzebuję odpoczynku, takiego prawdziwego - leniuchowania przez cały dzień i czytania ton książek...
Za bardzo wybiegam w przyszłość. Na razie mamy maj, a ja chcę się z Wami podzielić tym, co udało mi się zrobić w kwietniu. Tak, więc bez dalszych wstępów, zaczynajmy.
Na początek muszę się Wam pochwalić. Udało mi się przeczytać wszystkie pozycje z mojej listy tbr (to be read=do przeczytania) na kwiecień. Jestem z tego niesamowicie dumna, ponieważ po raz pierwszy zrobiłam taką listę i od razu okazała się ona sukcesem (tutaj znajdziecie tą listę). Na dodatek, przeczytałam jeszcze jedną dodatkową książkę.
Oto one:

niedziela, 24 maja 2015

Podsumowanie "straconych" dni

Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale miałam zwariowany tydzień w szkole. A na dodatek, jutro wyjeżdżam na wycieczkę do Londynu na tydzień. Jeśli tylko mi się uda, to postaram się w ciągu tych dni coś napisać, ale nie obiecuję.
Mam dla Was takie krótkie i szybkie podsumowanie ostatnich dni.


  • Skończyłam czytać książkę pod tytułem "Świat Czarownic" autorstwa Andre Nortona. To podobno klasyka gatunku, ale mnie jakoś nie porwała. Oczywiście była całkiem ciekawa, ale trochę zbyt wolna. Nie czułam też ochoty na szybkie, dalsze czytanie tej książki. Tak naprawdę, przeczytałam ją tylko dlatego, żeby móc to powiedzieć i wyrazić o niej swoją opinię.
  • Kupiłam dwie książki w promocji: "Zatruty tron" oraz "Królestwo cieni" Celine Kiernan.
  • Zakończyłam czytanie czwartego tomu cyklu "Nocna Szkoła" - "Zbuntowani" napisany przez C. J. Daugherty. Bardzo ciekawa, wciągająca i zaskakująca seria. Mieszanka kryminału, przygód, romansu i tajemnic. Gorąco polecam! Postaram się zrobić w przyszłości pełną recenzję serii, gdy tylko znajdę chwilę czasu.
  • Zaczęłam czytać książkę "Buntownik" Jay Crownover i przeczytałam już 2/3 stron. Powiem tak, nie porywa mnie i nie jest szczególnie zaskakująca. Jest dosyć mocno nastawiona na romans i przez to mamy więcej opisu przeżyć wewnętrznych niż akcji, więc nie jest to mój ulubiony styl pisania.
  • Przeczytałam także bardzo zabawną i wciągającą książkę o długim i dziwnym tytule: "52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca" napisaną przez Jessicę Brody. Jest to historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu. Bardzo mi się podobała i na pewno napiszę pełną recenzję.
  • Dowiedziałam się, że w czerwcu tego roku, zostanie wydany w Polsce ostatni tom "Domu Nocy" pod tytułem "Wyzwolona". To jedyna część, której brakuje w mojej kolekcji.
  • Obejrzałam także pierwszy zwiastun ekranizacji drugiego tomu powieści "Próby ognia".
  • Zobaczyłam nowe okładki do serii "Dary Anioła" oraz "Diabelskie Maszyny". Swoją drogą zdecydowanie ładniejsze niż wszystkie poprzednie.
  • Obejrzałam finał 2 sezonu "Reign" i ciągle nie mogę się otrząsnąć oraz doczekać trzeciego.
  • Obejrzałam także dwa głupiutkie filmy Disney'a "Zaplikowani" oraz "Lepszy model"
Uff...To by było na tyle.

"Naucz się cieszyć teraźniejszością. Doceniaj to, co przeżywasz, bo cenne chwile zbyt szybko przemijają i jeśli wciąż tylko spoglądasz w przyszłość, bądź tęsknisz za przeszłością, zapominasz o tym, by czerpać radość z tego, co tu i teraz."
Colleen Houck 

Do usłyszenia!

środa, 21 stycznia 2015

Lekcja z (nie) historii

Dawno mnie tu nie było, ale obiecuję, że od teraz się poprawię.
Chcę Wam opowiedzieć o genialnym serialu, na który przez przypadek natknęłam się w Internecie. Jest to mianowicie "Reign". W Polsce możecie spotkać się z przetłumaczonym tytułem, który pokazuje tylko znajomość języka angielskiego tłumaczy. Tam, tam, da dam... "Nastoletnia Maria Stuart". Nie, wcale się nie przesłyszeliście. Taki właśnie jest polski tytuł. Gdy zobaczyłam to po raz pierwszy, zaczęłam się śmiać. Na szczęście sam serial wynagradza takie wpadki. Podoba mi się jego każdy aspekt. Zaczynając od przystojnych aktorów (możecie "podziwiać" ich zdjęcia niżej) przez trzymające w napięciu tajemnice, aż po rozbudowaną i ciekawą fabułę.
 Serial opowiada o losach Marii Stuart-królowej Szkocji, kiedy kończy 15 lat i musi przenieść się na francuski dwór. Jest tam zaręczona z przyszłym królem Francji-Francis'em. Oczywiście nic nie jest takie proste. Wiele osób chce śmierci Marii, wliczając w to jej odwiecznych wrogów-Anglików, oraz matkę Francis'a-królową Katarzynę. Jest też przyrodni brat Francis'a-bękart Sebastian, który od samego początku zabiega o względy Marii. Na dworze nic nie jest proste. Ciągłe intrygi, sekrety, kłamstwa i skrywane miłości dodają charakteru całości. A kostiumy i fryzury są po prostu bezbłędne. To jak połączenie średniowiecznych strojów ze współczesnymi.
Serial potrafi rozbawić, ale też wzruszyć do łez. Bardzo mi się podoba. Nie będę Was więcej zamęczała szczegółami odnośnie obsady, czy reżyserów. Jeśli chcecie to po prostu zacznijcie oglądać.
Gorąco polecam wszystkim!
Do usłyszenia!