Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Próby ognia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Próby ognia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Trylogia "Więzień labiryntu", czyli ciągły rozwój

Witajcie!
W zeszłym tygodniu przeczytałam ostatni tom z trylogii "Więzień labiryntu".
Uświadomiłam sobie wtedy, że nie zrecenzowałam, jak dotąd, jeszcze żadnej części. Dlatego dzisiejsza recenzja będzie inna od dotychczasowych. Chcę Wam w niej pokazać, jak rozwijała się ta seria w kolejnych tomach.
Trylogia "Więzień labiryntu" została napisana przez Jamesa Dashner'a - amerykańskiego autora fantasy. Seria składa się z trzech tomów, o kolejnych tytułach: "Więzień labiryntu", "Próby ognia", "Lek na śmierć", oraz kilku krótkich dodatków.
Opowiada historię chłopca imieniem Thomas, który trafia do Labiryntu. Bez jakichkolwiek wspomnień, bez wiedzy o otaczającym go świecie. Razem z grupą innych chłopców musi spróbować znaleźć wyjście z tajemniczego Labiryntu, nim będzie za późno.
Zacznę od fabuły, która z tomu na tom, robi się coraz lepsza.

  • "Więzień labiryntu" nie dostarcza zaskakujących przeżyć. Jest wręcz schematyczny do bólu. Nastolatek trafia do grupy innych nastolatków. Różni się od nich diametralnie i jest w, prawie wszystkim, najlepszy. Tylko on może uratować ludzkość. I temu podobne sprawy. Żaden element fabuły mnie nie zaskoczył, nawet zakończenie, które nie było dla mnie tajemnicą już od pierwszych stron.
  • "Próby ognia" to już nieco inna sprawa. Momentami, widziałam tę samą przewidywalność, co w poprzedniej części. Jednak, czasami miały miejsce przebłyski geniuszu autora. A najlepszym tego przykładem jest same zakończenie.
  • "Lek na śmierć" jest jeszcze inny. Zaskakuje na każdym kroku. Mąci nam w głowach, tak, że nie wiemy już komu ufać, kto jest dobry, a kto zły. Natomiast zakończenie, w tym tomie, jest niesamowite. Nie ma na to innego słowa.