Witajcie!
Przyznajcie się, kto z Was nigdy nie pominął czytania jakiejkolwiek szkolnej lektury?A komu wszystkie się podobały?
A teraz, zastanówcie się, do ilu lektur podchodziliście z przeświadczeniem, że się Wam nie spodobają i, być może z tego powodu, tak się działo.
Lektury...
Zmora niejednego ucznia.
Co takiego w nich jest, że potrafią tak zniechęcić do siebie ludzi?
Jak wspominałam Wam jakiś czas temu, niedawno przeczytałam "Pana Tadeusza" i wczoraj zakończyliśmy jego omawianie w szkole.
W trakcie czytania tego eposu, ponownie zaczęłam zadawać sobie pytania: "Dlaczego tak mało osób czyta lektury?" oraz "Dlaczego odbieramy lektury tak negatywnie?".
Oto do jakich doszłam wniosków:

