piątek, 8 maja 2015

Czas na zdrowe jedzenie!

Dzisiaj mam dla Was kolejny przepis!
Tym razem jest on na pastę jajeczną!


Pasta jajeczna

To akurat nie jest moja pasta, zjadłam ją za szybko i nie zdążyłam zrobić zdjęcia :)

Składniki:

  • 4 jajka
  • szczypiorek lub koperek (do wyboru)
  • masło
  • pieprz
  • sól

Przygotowanie:

  1. Jajka ugotować, szczypiorek umyć i pokroić.
  2. Obrane jajka rozgnieść widelcem. Dodać dowolną ilość masła, tak aby powstała mazista konsystencja.
  3. Na koniec dodać szczypiorek lub koperek (ja osobiście preferuję to pierwsze) oraz pieprz i sól do smaku.
  4. Gotowe!
Smacznego!

Na jutro przygotowałam dla Was książkowe rekomendacje w formie filmiku. Opublikuję je koło południa, czekajcie i oglądajcie!

"Potrzeba przestrzeni to zazwyczaj synonim puszczenia w trąbę."
Harlan Coben

Do usłyszenia! 

czwartek, 7 maja 2015

Moje zakładki od a do z

W zeszłym tygodniu obiecałam Wam pokaz moich zakładek.
Co tu więcej gadać?
Oto i on!
Mam nadzieję, że Wam się podobało.
"- Walcz - powiedział. - Jeśli walczysz, wygrywasz albo przegrywasz. Jeśli nie walczysz, przegrywasz."
John Marsden 


Do usłyszenia!

wtorek, 5 maja 2015

Czytaj i płacz

Witajcie!
Wiem, że pewnie macie już przesyt recenzji, ale jakoś się tak złożyło, że w zeszłym miesiącu przeczytałam sporo książek. Do tej listy mogę, już, dodać książkę "Gwiazd naszych wina".
Ta powieść została napisana przez Johna Green'a.
O tej książce jest głośno już od dłuższego czasu, więc postanowiłam, że muszę ją przeczytać , aby móc wyrazić o niej swoje zdanie.
Kilka dni po skończeniu tej książki, wciąż mam książkowego kaca.

Mogę powiedzieć jedynie tyle, że bardzo mnie poruszyła i wylałam przy niej morze łez.
Sama fabuła była mi znana, ponieważ obejrzałam już wcześniej film. Mimo wszystko bardzo mi się podobała, chociaż, mówiąc szczerze, oczekiwałam, że będzie trochę lepsza.
Polecam wszystkim przeczytanie tej głębokiej pozycji.

Coraz większymi krokami zbliżają się wakacje, więc liczę na jeszcze więcej przeczytanych książek i obejrzanych filmów.


"Nie ma książek moralnych i niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle."
Oscar Wilde

Do usłyszenia!

P. S. W kwietniu przeczytałam 8


książek. A wy?

poniedziałek, 4 maja 2015

Od słów do czynów

Hejka!
Napisałam ostatnio felieton o temacie, który, jak sądzę, jest tematem wielu dyskusji.
Mianowicie, bezpieczeństwo na drodze, czyli puste słowa o tym jak powinno się jeździć, do których nikt się nie stosuje.
Tytuł tego felietonu odnosi się do wielu rzeczy, a przestrzeganie przepisów jest tylko jednym z nich.

Ostatnio wiele słyszymy o wypadkach na drogach. Obwiniamy o nie wszystkich dookoła, tylko nie siebie. W kółko narzekamy: a to na polskie prawo, że jest zbyt pobłażliwe, a to na policjantów, a to na polski rząd, że nic z tym nie robi. My Polacy już tak mamy, narzekamy na wszystko dookoła, ale nie robimy nic aby cokolwiek zmienić. Na pewno każdemu kierowcy zdarzyło się nie raz przekroczyć prędkość. Wmawiamy wtedy sobie, że te 10 kilometrów nic nie zmieni, że znamy tą trasę bardzo dobrze, że zdążymy zahamować. Ale to właśnie przez takie nastawienie zdarza się tyle wypadków. Jeśli tylko zastanowilibyśmy się chociaż chwilę nad słowami  Mahatmy Gandhiego „Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.” zobaczylibyśmy, że rozwiązanie jest tuż pod naszym nosem. Wystarczy tylko samemu znaleźć motywację, osobę lub wydarzenie, które pomoże nam jeździć zgodnie z przepisami i namawiać do tego innych. Bo cóż z tego, jeśli będziemy zachęcać innych do jeżdżenia poprawnie, a sami będziemy łamać te reguły. Będzie to nas czyniło hipokrytami oraz osobami niegodnymi zaufania. Często słyszę stwierdzenia, że za granicą to jest tak świetnie, że nikt tam nie łamie prawa. Ale najważniejszy jest fakt, że kierowcy, którzy w Polsce łamią przepisy, za granicą jeżdżą grzecznie i zgodnie z przepisami. Takie zachowanie jest według mnie po prostu żałosne. Ci kierowcy u siebie mają czelność łamać przepisy, ale w innych krajach boją się tego robić. Skoro potrafią jeździć poprawnie gdzie indziej, to dlaczego nie w Polsce? Tutaj chcą pokazać jakimi są chojrakami, a tam obawiają się wysokich kar. Właśnie podwyższenie mandatów jest, według policji, jedynym skutecznym sposobem. Zgadzam się z nimi, ale tylko częściowo, ponieważ bogaci ludzie i tak pozostaną bezkarni. To musi przede wszystkim wynikać z naszego nastawienia. Jeśli ludzie uświadomią sobie jakie konsekwencje może mieć ich zachowanie, to przestaną się tak zachowywać. Zastanówcie się nad słowami Gandhiego „Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie.” i przejdźcie od słów do czynów.
"Nie obchodzi mnie ta twarz, tylko jej wyraz. Nie obchodzi mnie ten głos, tylko to, co mówisz. Nie obchodzi mnie to, jak w tym ciele wyglądasz, tylko co nim robisz. Ty jesteś piękna."
 Stephenie Meyer

Do usłyszenia!

P.S. Jutro możecie oczekiwać kolejnej recenzji. Tym razem będzie to książka "Gwiazd naszych wina".

niedziela, 3 maja 2015

GENIALNA seria

Dzisiaj mam dla Was recenzję całej serii, a mianowicie serii "Lux" autorstwa Jennifer L. Armentrout.
Składa się ona z 5 tomów, oprócz nich są jeszcze opowiadania oraz jedna powieść z tego świata, która nie łączy się z tą serią.
Całość należy do gatunku science fiction, ale. moim zdaniem, można tu wymienić jeszcze romans oraz akcję. Wszytko to jest zmieszane we właściwych proporcjach i czyni lekturę tych książek tak wyjątkową.
Główną bohaterką jest Kat, która przenosi się z mamą do Zachodniej Wirginii. Tam jej sąsiadami zostają niesamowite bliźniaki: przystojny, ale arogancki Daemon oraz otwarta i wesoła Dee. Kat zaprzyjaźnia się ze swoją rówieśniczką, ale od jej brata trzyma się z daleka. Tak jest, aż do momentu, kiedy Daemon ratuje ją przed pędzącą ciężarówką. Wtedy orientuje się, że jej sąsiedzi to nie są normalni ludzie, tyko kosmici, a w małym miasteczku, do którego się przeprowadziła, toczą się wielkie bitwy pomiędzy "dobrymi" a "złymi" kosmitami.Dosłownie pochłonęłam tę książkę w kilka godzin, jest taka świetna. Ciągle coś się dzieje, ale nie na tyle, że można się zgubić. Wiele zwrotów akcji tylko podkręca tempo. A fabuła jest tak złożona, że nie wiadomo, czego się po wszystkich spodziewać. Najlepsi przyjaciele okazują się śmiertelnymi wrogami, a wrogowie przyjaciółmi.
Autorka wykreowała niesamowity świat pełen super mocy i pozaziemskich istot. Świat, który wydaje się wręcz namacalny dzięki barwnym, ale nie nudnym, opisom oraz akcji toczącej się w zwyczajnych miejscach.
Bohaterowie ewoluują podczas trwania historii, dojrzewają, zmieniają się. Uwielbiam ich wszystkich. Mają cięty dowcip, który bardzo sobie cenię. Ale popełniają też błędy, przez co bardziej przypominają zwykłych ludzi.
To genialna seria, której nie mam nic do zarzucenia, a to wiele u mnie znaczy.
Polecam wszystkim gorąco!!!

"Książki powinny trafiać tam, gdzie najbardziej je docenią, nie tkwić nieczytane, zakurzone na zapomnianych półkach. "
Christopher Paolini

Do usłyszenia!