Witajcie!
Przed Wami druga odsłona z serii "Najładniejsze książki na moich półkach".
Pierwszą znajdziecie tutaj.
Tak samo, jak poprzednim razem, przygotowałam 5 pozycji, które są moim zdaniem warte podziwu. Dzisiaj będą to serie.
Zaczynajmy!
Trylogia "Dziewięć żyć Chloe King" opowiada o nastolatce, która pewnego dnia zauważa u siebie dziwne zdolności. To przez nie, tajne stowarzyszenie chce ją zabić. Dziewczyna ma, jak mówi tytuł, dziewięć żyć, ale czy wystarczy ich, aby poznać jej zabójców?
To bardzo ciekawa trylogia, do przeczytania której zachęcił mnie serial. Okazało się, że różni się on pod każdym możliwym względem od swojego literackiego pierwowzoru. Na dodatek, został zdjęty z ramówki po zaledwie 10 odcinak, które kończą się wielkim zwrotem akcji.
Książki czytałam dosyć dawno temu, ale wciąż pamiętam, że urzekł mnie świat wykreowany przez autorkę.
Polecam!
środa, 29 czerwca 2016
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Koń by się uśmiał...
Witajcie!
Zaczął się już pierwszy tydzień wakacji!
Ta świadomość (i wesele, na którym byłam w weekend) wprawiła mnie w tak dobry nastrój, że stwierdziłam, iż dzisiejszy post musi być o czymś zabawnym. A cóż jest śmieszniejszego od najlepszych komedii?
Dlatego przed Wami 5 najzabawniejszych według mnie filmów. Wszystkie miały swoją premierę w ciągu ostatnich 6 lat. Nie oznacza to, że nie lubię żadnych starszych komedii. Wręcz przeciwnie. Wiele z nich uważam za lepsze od tych nowych. Niestety, właśnie takich filmów nie oglądałam już od bardzo dawna i moja opinia o nich, zapewne jest już nieaktualna.
Zapraszam!
Zaczął się już pierwszy tydzień wakacji!
Ta świadomość (i wesele, na którym byłam w weekend) wprawiła mnie w tak dobry nastrój, że stwierdziłam, iż dzisiejszy post musi być o czymś zabawnym. A cóż jest śmieszniejszego od najlepszych komedii?
Dlatego przed Wami 5 najzabawniejszych według mnie filmów. Wszystkie miały swoją premierę w ciągu ostatnich 6 lat. Nie oznacza to, że nie lubię żadnych starszych komedii. Wręcz przeciwnie. Wiele z nich uważam za lepsze od tych nowych. Niestety, właśnie takich filmów nie oglądałam już od bardzo dawna i moja opinia o nich, zapewne jest już nieaktualna.
Zapraszam!
- "Kochanie, poznaj moich kumpli" - historia wieczoru kawalerskiego, a następnie wesela Davida, któremu w tych "trudnych" chwilach towarzyszy trójka najlepszych przyjaciół. Film pokazuje całą serię feralnych wpadek, które sprawiły, że śmiałam się na głos. Nie jest to produkcja wysokich lotów, jednakże jest idealna dla osób, które chcą się szczerze uśmiać. Moja ocena 7/10.
czwartek, 23 czerwca 2016
Bieszczadzki spokój
Witajcie!
Dlatego, dzisiaj chcę się z Wami
podzielić moimi przemyśleniami z tego wyjazdu. Nie będzie to żadnego typu sprawozdanie
czy plan rzeczy, które zrobiłam. To będzie (zapewne bardzo chaotyczny) zbiór
luźnych myśli związanych z Bieszczadami.
nie zgadzam. Owszem, Bieszczady to bardzo urokliwe miejsce, ale jak każde inne ma swój charakterystyczny klimat, który, nawiasem mówiąc, bardzo przypadł mi do gustu. Tatry także mi się podobają, jednakże są zupełnie inne, więc nie potrafię określić, które z nich są ładniejsze. Dlatego te dwa miejsca stawiam na równej pozycji, jeśliby rozważać, które jest "lepsze".
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Trylogia "Więzień labiryntu", czyli ciągły rozwój
Witajcie!
W zeszłym tygodniu przeczytałam ostatni tom z trylogii "Więzień labiryntu".
Uświadomiłam sobie wtedy, że nie zrecenzowałam, jak dotąd, jeszcze żadnej części. Dlatego dzisiejsza recenzja będzie inna od dotychczasowych. Chcę Wam w niej pokazać, jak rozwijała się ta seria w kolejnych tomach.
Trylogia "Więzień labiryntu" została napisana przez Jamesa Dashner'a - amerykańskiego autora fantasy. Seria składa się z trzech tomów, o kolejnych tytułach: "Więzień labiryntu", "Próby ognia", "Lek na śmierć", oraz kilku krótkich dodatków.
Opowiada historię chłopca imieniem Thomas, który trafia do Labiryntu. Bez jakichkolwiek wspomnień, bez wiedzy o otaczającym go świecie. Razem z grupą innych chłopców musi spróbować znaleźć wyjście z tajemniczego Labiryntu, nim będzie za późno.
Zacznę od fabuły, która z tomu na tom, robi się coraz lepsza.
W zeszłym tygodniu przeczytałam ostatni tom z trylogii "Więzień labiryntu".Uświadomiłam sobie wtedy, że nie zrecenzowałam, jak dotąd, jeszcze żadnej części. Dlatego dzisiejsza recenzja będzie inna od dotychczasowych. Chcę Wam w niej pokazać, jak rozwijała się ta seria w kolejnych tomach.
Trylogia "Więzień labiryntu" została napisana przez Jamesa Dashner'a - amerykańskiego autora fantasy. Seria składa się z trzech tomów, o kolejnych tytułach: "Więzień labiryntu", "Próby ognia", "Lek na śmierć", oraz kilku krótkich dodatków.
Opowiada historię chłopca imieniem Thomas, który trafia do Labiryntu. Bez jakichkolwiek wspomnień, bez wiedzy o otaczającym go świecie. Razem z grupą innych chłopców musi spróbować znaleźć wyjście z tajemniczego Labiryntu, nim będzie za późno.
Zacznę od fabuły, która z tomu na tom, robi się coraz lepsza.
- "Więzień labiryntu" nie dostarcza zaskakujących przeżyć. Jest wręcz schematyczny do bólu. Nastolatek trafia do grupy innych nastolatków. Różni się od nich diametralnie i jest w, prawie wszystkim, najlepszy. Tylko on może uratować ludzkość. I temu podobne sprawy. Żaden element fabuły mnie nie zaskoczył, nawet zakończenie, które nie było dla mnie tajemnicą już od pierwszych stron.
- "Próby ognia" to już nieco inna sprawa. Momentami, widziałam tę samą przewidywalność, co w poprzedniej części. Jednak, czasami miały miejsce przebłyski geniuszu autora. A najlepszym tego przykładem jest same zakończenie.
- "Lek na śmierć" jest jeszcze inny. Zaskakuje na każdym kroku. Mąci nam w głowach, tak, że nie wiemy już komu ufać, kto jest dobry, a kto zły. Natomiast zakończenie, w tym tomie, jest niesamowite. Nie ma na to innego słowa.
piątek, 17 czerwca 2016
Albo Albo Book Tag
Witajcie!
Ostatnio, gdy przeglądam różne blogi, często natrafiam na wiele tagów książkowych. Mnie samej, ich robienie sprawia wiele frajdy, więc trochę poszperałam i wybrałam "ten jedyny". Dotyczy tematyki książkowej (oczywiście :) oraz blogowej.
Albo Albo Book Tag
Ostatnio, gdy przeglądam różne blogi, często natrafiam na wiele tagów książkowych. Mnie samej, ich robienie sprawia wiele frajdy, więc trochę poszperałam i wybrałam "ten jedyny". Dotyczy tematyki książkowej (oczywiście :) oraz blogowej.
Albo Albo Book Tag
1. Wolałabyś na swoim blogu publikować tylko recenzje czy tylko posty "okołoksiążkowe"?
Myślę, że bardzo szybko znudziło by mi się pisanie wyłącznie recenzji, a Wam ich czytanie. Dlatego wybieram posty "okołoksiążkowe". Jestem pewna, że w tej nazwie zawierają się także krótkie opinie, więc wszyscy byliby zadowoleni.
2. Wolałabyś zawsze widzieć ekranizację książki najpierw, zanim ją przeczytasz, czy przeczytać książkę i nigdy nie obejrzeć filmu?
Zdecydowanie to pierwsze, ponieważ uwielbiam oglądać ekranizacje. Nawet jeśli są dosyć słabe, przed przeczytaniem ich pierwowzoru, nie wydają się mi takie złe.
3. Wolałabyś mieć listę wszystkich przeczytanych w swoim życiu książek czy posiadać pierwszy egzemplarz ulubionej książki?
Szczerze, nie jestem aż takim kolekcjonerem, żeby druga odpowiedź mnie kusiła. Lista byłaby o wiele bardziej przydatna, ponieważ zdarza mi się zapomnieć, że w ogóle przeczytałam daną książkę. Ale, gdy tylko spojrzę na jej tytuł, od razu sobie wszystko przypominam.
4. Wolałabyś należeć do klubu książkowego, w którym nie ma osób z blogosfery i spotykać się w nim regularnie, czy spotykać się raz w roku z najlepszym przyjacielem z blogosfery?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

